Przeglądając książkę "365 obiadów poznańskich babci Moniki" znalazłam zrazy wołowe. Jest to potrawa czasochłonna, więc warto ją zrobić od razu w większej ilości.
W Poznaniu zrazy podaje się z pyzami drożdżowymi (do kupienia gotowe) oraz z buraczkami czerwonymi.
Cytuję w całości przepis z książki:
- 50 dag wołowiny bez kości (zrazówka)
- 5 dag boczku wędzonego
- 1 duża cebula
- 1 ogórek kwaszony
- skórka chleba
- sól i pieprz
- 5 dag tłuszczu
- 1 łyżka mąki
Moje ulubione ;)
OdpowiedzUsuńśląskie robie podobnie,ale bez skórki chleba,a mięso smaruje musztardą przed zawinięciem.pycha
OdpowiedzUsuńwpadłabym na taki obiadek:)
OdpowiedzUsuńrolady śląskie całkiem podobne a do tego kluseczi i modra kapusta
OdpowiedzUsuńNie na mój żołądek, ale kuszą samym widokiem :).
OdpowiedzUsuń:)
Usuń