Szarlotka na lanym cieście z jabłkami i z budyniem, ze znalezionego przepisu w zeszycie mamy. Osobiście nie lubię budyniu (i jego dodatku w ciastach), ale w tym przypadku, bardzo fajnie się razem komponuje z dodatkiem jabłek.
A kto woli tradycyjną wersję szarlotki, zachęcam zerknięcia do tego przepisu.
Kawa kuloodporna, czyli bulletproof coffee, to ostatnio bardzo popularny napój.
Robiłam do tej pory wersję wyłącznie z olejem i mleczkiem
kokosowym, ale podczas wizyty w jednej z poznańskich restauracji, miałam
okazję spróbować wersji polecanej przez Annę Lewandowską.
Musiałam powtórzyć ją w domu ;).
Niedawno na rynku pojawiła się pozycja, która powinna zainteresować spore grono osób. Mowa tu o książce "Insulinooporność. Zdrowa dieta i zdrowe życie" Dominiki Musiałowskiej.
Książka traktuje o zaburzeniu, które jest rzadko diagnozowane przez lekarzy pierwszego kontaktu - a to oni powinni być szczególnie wyczuleni na symptomy opisywane przez pacjentów, aby skierować ich na wstępne badania lub do innych specjalistów.
Temat dotyczy w Polsce około 10 milionów osób, niestety również dzieci.
Ostatnio coraz częściej organizowane są warsztaty kulinarne w Wielkopolsce i jak zauważyliście - coraz więcej takich relacji pojawia się na moim blogu.
Brawo dla dziewczyn z Allaboutlife.pl, za pomysł zorganizowania Warsztatów pod Poznaniem. Wybór miejsca był równie trafiony - hotel Hotelarnia w Puszczykowie.
Pasztet "chodził za mną" już od dawna...
Wszyscy wiemy, jaki jest skład pasztetu w sklepie, dlatego postanowiłam upiec go sama.
Nastawiłam rosół w wolnowarze na noc. Rano wyjęłam mięso oraz warzywa i upiekłam 3 pasztety (jeden zamroziłam).
Wersja bez glutenu i jajek.
A po inne przepisy na pasztety (w tym wegańskie), zapraszam do etykiety "pasztet".