19 grudnia 2020

"Pozwól swojej kuchni odpocząć" - świąteczna kampania wspierająca gastronomię



Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że obecny 2020 rok odbił się na wielu branżach, również na gastronomi.

Jestem zwolenniczką gotowania domowych posiłków, ale w tym roku wielokrotnie wspierałam lokalną gastronomię (zachęcałam Was również do tego samego, gdy pokazywałam zdjęcia na stories na Instagramie).

Zbliżający się okres świąteczny to dla restauracji wielka szansa na jakiekolwiek wpływy w tym kryzysowym czasie, dlatego postanowiłam zachęcić Was, abyście również przyłączyli się do akcji i pomogli lokalnym restauracjom. 

30 października 2020

Puree (mus) z pieczonej dyni


Jesienią obowiązkowo przygotowuję puree z pieczonej dyni.

Jest to świetna baza zarówno do zup (np. mojej ulubionej zupy krem z dyni i mleczka kokosowego, jak i wypieków na słodko (ciast, placuszków). 

Jeśli zostaje mi sporo musu dyniowego, wówczas go mrożę.

3 lipca 2020

Komosa ryżowa z groszkiem i pomidorami


Pomysł na szybką i zdrową kolację na ciepło lub lunch (idealny do zabrania ze sobą do pracy).
Najczęściej używam komosy lub innej kaszy, która pozostaje mi z obiadu z poprzedniego dnia.
Wszystkie składniki w ilości wg uznania.

28 maja 2020

Zupa warzywna z lanymi kluskami

Zupa, która powstała przez przypadek, a tak bardzo zasmakowała domownikom, że musiałam się nią z Wami podzielić. 
Robi się ją szybko, a dzięki zmianie dodatków (inne warzywa czy np. ryż zamiast lanych klusków), za każdym razem smakuje nieco inaczej.
Jeśli nie chcesz robić klusków lanych, dodaj dowolną ugotowaną wcześniej kaszę, makaron albo ryż.

Wielkanocny barszcz czerwony na zakwasie z buraków

Wielkanocny barszcz czerwony na zakwasie

Wielkanocny barszcz spotykany na naszych stołach bywa albo biały lub albo czerwony.
Przez całe moje dzieciństwo jedliśmy czerwony - na zakwasie z buraków, gotowany na wędzonce i pieczonych kościach z mięsa.
Podawany na wielkanocne śniadanie ze święconką (kiełbasą/wędliną i jajkami) i odrobiną chrzanu. Ten smak jest tylko raz w roku. Uwielbiam. A najlepiej smakuje następnego dnia.
Kolor barszczu będzie lekko różowy, gdy zabielimy go śmietaną (ja tego nie robię).

Podobno jest podawany głównie na Mazowszu, Lubelszczyźnie i Podlasiu.
Dajcie znać czy znacie jego smak i gdzie się go jeszcze serwuje?